Chiński gigant BYD poszerza ofertę o model, który ma zaatakować terytorium brytyjskich i niemieckich ikon terenowych. Serwis Auto Plus opisał nowe BYD Ti7 - potężne SUV o długości niemal pięciu metrów (4 999 mm), które rozmiarami odpowiada mniej więcej Land Roverowi Defender 110. W Chinach auto jeździ już pod nazwą premium Fangchengbao, jednak do Europy BYD chce je zaoferować pod własnym logo.
Na pierwszy rzut oka Ti7 krzyczy, że jest stworzony do terenu: pionowa maska, wydęte nadkola i koło zapasowe zawieszone na piątych drzwiach. Rzeczywistość jest jednak bardziej wyważona. Zamiast ramy drabinowej, jaką noszą klasyczne auta terenowe, Ti7 stoi na samonośnym nadwoziu (unibody) opartym na platformie Evo+. To przesuwa jego charakter bliżej komfortowego SUV-a szosowego - jest cichszy i wygodniejszy, lecz nie jest przystosowany do codziennego brodzenia w błocie. Jego naturalnym środowiskiem pozostaje asfalt, autostrada i poranne korki pod szkołą. Wewnątrz oferuje dwa rzędy siedzeń i pięć miejsc.

Ti7 napędza to, co BYD w Europie określa jako DM-p: doładowany benzynowy czterocylindrowy silnik 1,5 litra współpracuje z dwoma silnikami elektrycznymi, po jednym na każdą oś. Energię dostarcza akumulator LFP (Blade), który BYD oferuje w dwóch rozmiarach - 26,6 lub 35,6 kWh. W wersji z dwoma silnikami układ produkuje według producenta około 480 koni mechanicznych i przyspiesza od 0 do 100 km/h w około pięć sekund.
Główny argument leży jednak gdzie indziej. Wyłącznie na prądzie Ti7 przejedzie według homologacji aż 127 kilometrów, a łączny zasięg z pełnym zbiornikiem producent podaje na aż 870 kilometrów (WLTP). To liczba, która zawstydza wielu bezpośrednich rywali - hybrydy plug-in uznanych europejskich SUV-ów terenowych osiągają jak dotąd w trybie czysto elektrycznym zazwyczaj poniżej 50 kilometrów. Rodzina może więc przez cały tydzień jeździć na prądzie, a benzynę zostawić jedynie na długie trasy. Zasadę łączenia silnika spalinowego z napędem elektrycznym BYD stosuje również w tańszych modelach, wypróbowaliśmy ją w recenzji BYD Seal U DM-i.

| Parametr | BYD Ti7 |
|---|---|
| Długość | 4 999 mm (zbliżona do Defendera 110) |
| Nadwozie | samonośne (unibody), platforma Evo+, pięć miejsc |
| Napęd | plug-in hybrid DM-p: 1,5 l turbobenzynowy + 2 silniki elektryczne |
| Akumulator | 26,6 lub 35,6 kWh LFP (Blade) |
| Zasięg czysto elektryczny | do 127 km (homologacja) |
| Zasięg łączny | do 870 km (WLTP) |
| Moc | około 480 KM (wersja z dwoma silnikami) |
| 0-100 km/h | około 5 s |
BYD działa w Czechach od 2023 roku, samochody sprzedaje przez czeski oddział z salonami w Pradze, Brnie i Ostrawie. Ofertę tworzą obecnie modele takie jak Atto 3, Dolphin, Seal, Sealion 7 i flagowe SUV Tang, które w cenie 1 950 000 Kč jest na razie najdroższym BYD na czeskim rynku. Wprowadzenie Ti7 do Czech nie zostało jeszcze potwierdzone, a w Chinach należy do marki premium Fangchengbao, co oznaczałoby wyższą półkę cenową.
Dla porównania: jego główny rywal Land Rover Defender sprzedawany jest w naszej bazie danych od około 1,84 miliona koron za wersję z silnikiem diesla, a benzynowa startuje powyżej 2,6 miliona. Jeśli BYD utrzyma swoją agresywną politykę cenową, Ti7 mógłby zaoferować podobne wymiary i wyraźnie większy zasięg elektryczny za mniejsze pieniądze.
Otwartym pytaniem dotyczącym chińskich nowicjuszy pozostaje jednak długoterminowa niezawodność i zaplecze serwisowe. Doświadczenia właścicieli innych chińskich modeli pokazują, że różnica między danymi technicznymi na papierze a codzienną eksploatacją może być odczuwalna.