
Najciekawsze w całym rekordzie jest to, co pakiet zawiera - i czego w nim nie ma. M Performance Track Kit nie rusza silnika. Turbodoładowana rzędowa szóstka pozostaje więc przy seryjnych 353 kW (480 KM), tak jak w zwykłym M2. Zysk na torze zapewnia całkowicie nowe podwozie opracowane bezpośrednio dla M2 oraz rozbudowany pakiet aerodynamiczny. Turbodoładowany sześciocylindrowiec S58 BMW zmodyfikowało przy tym tak, aby przetrwał normę emisji Euro 7 bez utraty mocy - więcej pisaliśmy w artykule o technologii BMW M Ignite.
Pakiet obejmuje ręcznie regulowany karbonowy przedni splitter, listwy aerodynamiczne (tzw. flicky), tylne skrzydło z mocowaniem „swan-neck" i specjalnym trybem wyścigowym oraz dyfuzory w nadkolach. Za resorowanie odpowiada regulowane zawieszenie z motorsportowymi amortyzatorami, które pozostaje homologowane do ruchu drogowego. Według producenta efektem mają być wyższa precyzja, stabilność i przyczepność podczas jazdy na granicy. Fakt, że do pokonania mocniejszej odmiany wystarczyła sama modyfikacja podwozia i aerodynamiki, pokazuje, jak zasadniczą rolę na torze odgrywa praca z dociskiem i ustawienie podwozia.
